Robert Kubica miał poważny wypadek
Do poważnego w skutkach i konsekwencjach wypadku podczas specjalnego rajdu Ronde di Andora we Włoszech doszło w niedzielne przedpołudnie. Robert Kubica wraz ze swoim pilotem Jakubem Gerber już na pierwszym odcinku trasy z ogromną siłą i wielką prędkością uderzyli w barierkę. Obaj byli przytomni, pilotowi nic się nie stało, Robert Kubica został natychmiast przetransportowany do szpitala, gdzie przez 7 godzin najlepsi włoscy lekarze walczyli o to, by Robert nie stracił prawej dłoni. Wyciąganie polaka z wraku samochodu trwało aż 90 minut.
PO operacji Robert został utrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej.
Rajdy to pasja Roberta Kubicy i tuż przed startem życzył wszystkim miłej zabawy i oby wszyscy dotarli do mety. Niestety dla samego polaka rajd mógł skończyć się tragicznie.
W sprawie rehabilitacji Kubicy zdania są na razie różne, mowa jest o 6 miesiącach a nawet roku rekonwalescencji, jednak jak podkreślają lekarzy w przypadku sportowców ten czas się znacznie skraca.
Ta sytuacja zaskoczyła również ponad 100 osobową załogę Formuły 1. Po rajdzie Robert Kubica miał od razu rozpocząć treningi przed wyścigami, które mają rozpocząć się w marcu.


Na autostradzie A4 trwa akcja ratownicza, gdzie ponad 40 samochodów dziś rano zderzyło się w gigantycznym karambolu, niestety są ofiary, dwie osoby zginęły na miejscu, 5 rannych osób już jest w szpitalu.

(8 głosów, średnio: 4,63 z 5)

