Nie dostał konsoli, więc zabił

Kiedy ojciec 4-latka po raz kolejny wrócił do domu bez PlayStation, jego czteroletni syn wpadł w szał. Dziecko chwyciło za pistolet mężczyzny i śmiertelnie go postrzeliło, a sprawą już zajęło się biuro detektywistyczne. Jak donosi Daily Mail, mieszkaniec Arabii Saudyjskiej od dłuższego czasu wiedział, że syn chce PlayStation. Czterolatek wielokrotnie go o to prosił. Kiedy mężczyzna po raz kolejny wrócił do domu z pustymi rękoma, dziecko wpadło w szał. W napadzie złości chwyciło za pistolet ojca i strzeliło w jego kierunku. Mężczyzna zmarł.Eksperci ostrzegają, że do takich sytuacji może dochodzić coraz częściej, a agencje detektywistyczne podzielają ich obawy.


Za uduszenie czterech osób – męża i córki swojej kochanki, uczestnika kursu tańca i warszawskiego księdza – ma odpowiedzieć dzisiaj przed warszawskim sądem 31-letni Mariusz B. Ciał ofiar do tej pory nie odnaleziono. Zgodnie z decyzją sądu podczas pierwszej rozprawy jawne było jedynie odczytanie aktu oskarżenia przez prokuratora. Oprócz czterech zabójstw oskarżono w nim Mariusza B. o usiłowanie wyłudzenia 50 tys. zł od rodziny jednej z ofiar oraz posługiwanie się kartami kredytowymi należącymi do zamordowanych. Na ławie oskarżonych zasiada także kuzyn Mariusza B – Krzysztof R. Według prokuratury miał on m.in. pomagać w zacieraniu śladów zbrodni. Ciał ofiar do tej pory nie odnaleziono. Wcześniej prokuratura informowała, że w śledztwie Mariusz B. nie przyznał się do winy, a Krzysztof R. przyznał się częściowo do popełnienia zarzuconych czynów.









