Stanął w obronie i został pobity

Policjanci z Warszawy zatrzymali 47-latka, który najpierw zaczepiał młodą kobietę, a potem poturbował broniącego jej mężczyznę. Tomasz M. spędził wieczór na piciu i marzeniu o apartamentach Sopotu. Około północy wracał z kolegą do domu. Na przystanku autobusowym przy ulicy Żeromskiego zauważył młodą dziewczynę. Zaczął ją zaczepiać w obleśny sposób. Na autobus czekał również inny mężczyzna, który postanowił interweniować. Po chwili między nim, a Tomaszem M. doszło do szarpaniny i bójki. Na szczęście ulicą przejeżdżał samochodem kolejny świadek, który nie bał się zareagować. Wysiadł z auta i rozdzielił bijących się mężczyzn. Obezwładnił 47-letniego agresora i wezwał policję. Mundurowi z Bielan zatrzymali Tomasza M. Miał we krwi prawie 3 promile, a apartamenty Trójmiasto zamieni teraz na zupełnie inne miejsce.













