Pomyłka Amerykanów.

Amerykanie ostrzelali libijskich rebeliantów. Do zdarzenia doszło, kiedy rebelianci chcieli pomóc pilotowi z innej zestrzelonej maszyny. W tym momencie pojawił się inny samolot sił USA i otworzył do nich ogień. Libijczycy są oburzeni, twierdzą, że Amerykanie przekroczyli swoje kompetencje, tym bardziej, że ostrzał rozpoczął się po tym jak rebelianci zaczęli machać do myśliwca. Kilka osób zostało poważnie rannych, najprawdopodobniej czeka je amputacja nóg. To pierwszy taki wypadek podczas zbrojnej operacji sił NATO w Libii. Miejmy nadzieje, że to tylko jeden odosobniony przypadek.




