Historia strasznej zbrodnii

W 1971 roku w niewielu gospodarstwach był telewizor. Gdy transmitowano proces rodziny Zakrzewskich, wszyscy mieszkańcy wsi skupiali się u najbogatszego gospodarza. 28 czerwca przed szklanym ekranem wraz ze zgromadzonymi w sądzie w Kielcach ludźmi skandowali: “śmierć, śmierć, śmierć!”. Sędziowie nie mieli wątpliwości i dlatego dwóch z trzech oskarżonych usłyszało taki wyrok. – Ojciec mi ją wskazał i też kazał zabić. Zrobiłem to – zeznawał podczas rozprawy Adam Zakrzewski, który wraz z bratem i ojcem zamordowali w sumie osiem osób. Do dzisiaj sprawa Zakrzewskich powoduje gęsią skórkę.




