Pijany rozjechał własne dziecko
Czteroletni chłopczyk w ciężkim stanie trafił do lubelskiego szpitala, po tym jak wpadł pod koła przyczepy. Ciągnik prowadził jego ojciec. Mężczyzna był nietrzeźwy.
Do wypadku doszło w piątek wieczorem. Właściciel posesji w Dzierzkowicach przejeżdżał przez podwórko ciągnikiem rolniczym, do którego doczepiona była przyczepka. W pewnym momencie pod koła przyczepki wpadł 4-letni chłopczyk, syn właściciela. Dziecko z poważnymi obrażeniami głowy zostało śmigłowcem przetransportowane do szpitala w Lublinie. – Stan chłopca jest wciąż ciężki – mówi Jarosław Klonowski, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kraśniku. Policja zbadał alkomatem ojca dziecka. – Miał blisko pół promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Będzie odpowiadał za wypadek – tłumaczy Klonowski.




